poniedziałek, 5 września 2016

Sezon grzybowy już otwarty

Najlepiej żeby trochę popadało a później sporo słońca. I nieprawda, że od nowiu do pełni księżyca rośnie najwięcej grzybów. Niezależnie od układu planet a jedynie od czynników atmosferycznych i leśnego podłoża są lub ich nie ma. Zgodnie z naturą las rządzi się własnymi prawami. Grzyby rosną jednak w symbiozie z konkretnymi gatunkami drzew: np w okolicach dębu, świerka i sosny spotkamy borowika szlachetnego, maślaki i rydze lubią towarzystwo sosny i modrzewia, koźlarze rosną pod brzozą i grabem a podgrzybki pod świerkiem



Sezon grzybowy u nas już otwarty. Wczesna pobudka, kilka godzin w lesie i można się cieszyć całkiem sporymi koszykami tych leśnych skarbów. Selekcja i czyszczenie do późnego wieczora i wreszcie błogi sen w akompaniamencie szumu piekarnika pracującego kilka godzin w temperaturze 50 - ciu stopni.



Następnie susz wędruje do puszek lub papierowych torebek, by później cieszyć smakiem grzybowych potraw.  W tym roku specjalnie na tę okazję zrobiłam papierowe torebki z etykietami gatunków zebranych grzybów. Duże, małe i średnie - w zależności od zebranej ilości. Tak więc w mojej małej spiżarni w papierowych torebkach wraz z listkiem laurowym zagościły podgrzybki, borowiki i kozaki.


Nie mogę się już doczekać następnej wyprawy. Może uda się nam pojechać w najbliższą sobotę ... ?



Pozdrawiam z mojej kuchni - D.

18 komentarzy:

  1. O jak pięknie i grzybowo u Ciebie. Śliczne są te etykietki na opakowaniach, takie proste i bardzo eleganckie.
    Uściski serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Etykietki znalazłam w sieci i wydrukowałam, torebki zrobione samodzielnie, bo nie mogłam nigdzie dostać w takim rozmiarze. Zawsze szukam prostych rozwiązań, a jak się uda to bardzo się cieszę. Dziękuje za miłe słowa i pozdrawiam serdecznie-D.

      Usuń
  2. Łał, ależ zbiory! I grzybowa, i pierogi, i uszka świąteczne pewnie będą! Pozdrawiam serdecznie. Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbiory rzeczywiście bardzo udane. Mam jeszcze z zeszłego roku, ale wykorzystuję w kuchni na całego-zwłaszcza jesienią i zimą. Grzybowa, pierogi, krokiety, tarty... No i na święta będą jak znalazł... Pozdrawiam serdecznie-D.

      Usuń
  3. Tak pięknie zapakowanych grzybków jeszcze nie widziałam.
    U nas pod koniec sierpnia się pojawiły. Ale od wczoraj popadało i jest ciepło i mam wielką nadzieję, że jeszcze się pojawią.
    ściskam cieplutko kochana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też najwięcej było pod koniec sierpnia, ostatnio nic. Czekam na opady, może jeszcze wyruszymy z jeden raz na jakieś solidne grzybobranie. Natalia, Ty to już na pewno wykombinowałabyś fajne opakowania na swoje przetwory czy suszone grzyby :)
      Pozdrawiam serdecznie-D.

      Usuń
  4. Że też udało się Tobie wysuszyć je tak w piekarniku. Ja w ubiegłym roku podjęłam tę próbę i nie byłam zadowolona z efektu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze suszę wszystko w piekarniku. Nie mam nawet suszarki, bo i tak do niej mało się mieści. Do piekarnika wsadzamy trzy blachy i suszymy zwykle całą noc w temperaturze 50 stopni przy uchylonych drzwiczkach. W razie potrzeby podsuszamy następnego dnia. Tym sposobem suszę też jabłka, tylko krócej :)
      Pozdrawiam serdecznie-D.

      Usuń
  5. Nie przepadam za grzybami, ale lubię wyprawy do lasu...Inni zbierają grzyby, ja mech i całą resztę:)
    pięknie ubrałaś ten susz i brawo dla Ciebie:)
    Buziaki Aga z Różanej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, ja lubię zbierać i cały ten proces obróbki po konsumpcję :) Ja zwyczajnie lubię "kucharzyć" i przywiązuję dużą wagę do potraw i produktów. Torebeczki są praktyczne i na dodatek cieszą oczy :)
      Pozdrawiam cieplutko-D.
      PS. W moim koszyku też zawsze znajdą się jakieś gałązki, szyszki czy kawałki kory.

      Usuń
  6. Nie dosc, ze pysznie to jeszcze jak pieknie! Nie wiadomo czy oczy czy żołądek karmić ;) grzyby uwielbiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu najpierw oczy a później żołądek ;) U mnie w kuchni ostatnio pachnie właśnie grzybami, a to zupa, a to krokiety, wczoraj robiłam pierogi :) Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam serdecznie-D.

      Usuń
  7. Grzyby grzybami (też uwielbiam), ale ten kuchenny kącik robi wrażenie! Schludny, uporządkowany, a przy tym pełen naturalnego dobra : ) Dzięki suszonym grzybom zrobiło się jeszcze bardziej domowo i sentymentalnie. No a opakowania nie dość, że są bardzo praktyczne, to jeszcze profesjonalnie wykonane. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak wspaniały komentarz! Lubię moją kuchnię i zawsze staram się utrzymać w niej jaki taki porządek, co wcale nie jest takie proste gdy się faktycznie w domu gotuje. Bardzo mi miło czytać, że moje opakowania przypadły do gustu :)
      Pozdrawiam serdecznie-D.

      Usuń
  8. A u mnie grzybów zero, więc bardzo zazdroszczę. Pomysł z torebkami bardzo fajny, ale intryguje mnie ten liść laurowy - po co on?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu u nas ostatnio tez kiepsko, dobrze że pod koniec sierpnia był istny wysyp, bo udało nam się zgromadzić sporą ilość. Liść laurowy zapobiega pojawieniu się moli czy innego robactwa :) Tak robiła moja Mama i tradycyjnie ja też wrzucam listek do torebek.
      Pozdrawiam cieplutko-D.

      Usuń
  9. Torebeczki na grzyby bardzo efektowne i pomysłowe :) Bardzo lubię i cenię taką organizację w kuchni, prostą, naturalną, ale z pomysłem. Świetnie !!!
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja kuchnia to chyba najczęściej sprzątane pomieszczenie w domu. Lubię mieć tutaj porządek... Torebki zrobiłam sama, jak zwykle proste rozwiązanie sprawdza się całkiem nieźle, a zawsze to coś nowego... Fajnie, że i Tobie się podobają. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie-D.

      Usuń