niedziela, 22 maja 2016

Grafitowa lampa


 Wraz z nadejściem pięknej pogody po dosyć deszczowym tygodniu, nadeszła też wena na zrobienie nowej lampy.



 Pierwotny plan był był zupełnie inny, gdyż zamówiłam kamienie w kolorystyce beżu, ale niestety zabrakło jednej paczki. Tak więc na półce stanęła prawie 50 - cio centymetrowa lampa z grafitowych otoczaków. 


Myślę, że do czarno-białych zdjęć, i poduszek z nowej kolekcji H&M Home będzie się fajnie prezentować na komodzie - jako kontrast do beżowych mebli.


Kolejny raz stwierdzam, że prace ręczne to najlepszy wypoczynek dla umysłu :)
Pozdrawiam serdecznie-D.


PS. Mniejsza wersja lampy z drewnianych patyków w trakcie ...  Na więcej niż trzy lampy w pokoju nie mam miejsca. Zależy mi jednak na tym, by odpowiednio doświetlić pomieszczenie.


38 komentarzy:

  1. Piękna lampa. I zgadzam się, że takie prace to wypoczynek.
    Udanego nowego tygodnia i ślę uściski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieskromnie powiem, że też mi się podoba ;) Prace ręczne uwielbiam, można połączyć przyjemne z pożytecznym.
      Pozdrawiam -D.

      Usuń
  2. Świetny pomysł, bardzo mi się podoba :))
    Uściski kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beti, od dawna chciałam mieć jakieś fajne i niepowtarzalne lampy w pokoju, więc wzięłam sprawę w swoje ręce - i to dosłownie - jak widać.
      Buziaki-D.

      Usuń
  3. Cudna! Śliczny grafit, uwielbiam!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, przyznam, że trochę się bałam grafitu u siebie, ale jako kontrast do beżowych ścian i mebli wygląda fajnie. Na szczęście mam też kilka ciemnych akcentów w pokoju.
      Buziaki-D.

      Usuń
  4. Szalona jesteś!:-) Pomysł genialny a wykonanie mistrzostwo świata!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha! Lussi mój mąż myśli podobnie, ale później mówi, że mu się podoba! Staram się wykonywać dokładnie wszystko za co się zabiorę - nie wiem czy to wada czy zaleta...
      Dziękuje za miłe słowa i pozdrawiam-D.

      Usuń
  5. Super! Jestem ciekawa efektu po zapaleniu lampki, na pewno jest niesamowity :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alicjo specjalnie dla Ciebie postaram się zrobić zdjęcia z zapalonymi lampami, chociaż nic nadzwyczajnego - po prostu świecą...
      Pozdrawiam-D.

      Usuń
  6. świetna ta lampa kochana ..cud miód i orzeszki :) buźka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa!
      Buziaki-D.

      Usuń
  7. Łał, jestem pod wrażeniem:) Pozwolę sobie do Ciebie zaglądać i obserwować Twój blog:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika, zapraszam serdecznie i bardzo się cieszę z Twojej wizyty. Od dawna myślałam o ciekawych lampach do pokoju, ale ceny czasami zwalały z nóg. Postanowiłam zrobić sama i nawet się udało ...
      Pozdrawiam-D.

      Usuń
  8. Tworzysz przecudne lampy !!! Jestem pod wrażeniem. Nietuzinkowe, niepowtarzalne jedyne w sowim rodzaju:)
    Pozdrawiam ciepło i serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko dziękuję! Mam jeszcze w planie zrobić z beżowych kamieni a może i z białych. No i małą lampkę z patyczków do kompletu. Będę sobie zmieniała w zależności od nastroju ;) Produkcja rusza niebawem.
      Buziaki-D.

      Usuń
  9. Pierwszy raz widzę taki pomysł :) Jesteś bardzo kreatywna, a lampa prezentuje się bosko!
    Miłego weekendowania, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, ja też ;) Staram się robić coś niepowtarzalnego, podobnie jak i Ty! Zdecydowanie jestem światłolubna.
      Buziaki-D.

      Usuń
  10. Cudowne lampy!!! Każda inna i każda przepiękna :) super!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamień, drewno i metal to moje ulubione tworzywa, dlatego mam je obie w pokoju. Dojdzie jeszcze trzecia :)
      Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam serdecznie-D.

      Usuń
  11. WOW ale fajnie to wykonałaś - prezentuje się nieziemsko - a kiedy zobaczymy ją o zmroku albo w nocy - ciekawa jestem jej świtała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo myślałam nad konstrukcją tej lampy, było też sporo zabawy z klejeniem kamienie z każdej strony i po bokach, ale uważam, że było warto. Lampa pasuje do mnie idealnie. Jak świeci? Hmmmm raczej zwyczajnie :) Postaram się jednak zrobić zdjęcia wieczorem.
      Pozdrawiam serdecznie-D.

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. Dzięki Sylwia !
      Sama się dziwię, że udało mi się coś takiego skonstruować :)
      Pozdrawiam serdecznie-D.

      Usuń
  13. Bardzo oryginalna lampa. Czekam na kolejną odsłonę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna będzie :) Od dawna chciałam mieć coś niepowtarzalnego w pokoju, więc wzięłam sprawę w swoje ręce i to dosłownie!
      Dziękuję za miły komentarz i pozdrawiam serdecznie-D.

      Usuń
  14. Wyjątkowa cudowna lampa.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyjątkowa cudowna lampa.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawie i fajnie to wygląda. Bliższa stylem jest mi patyczkowa, ale ta też robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu ja nie mogłam zdecydować się na jedną. Kamień drewno i metal to moje ulubione tworzywa, więc mam je obie w pokoju. Na ścianie mam tez kamienny panel i fajnie się to wszystko komponuje-przynajmniej dla mnie. Ta z patyczków też jest mi ciut bliższa :)
      Pozdrawiam serdecznie-D.

      Usuń
  17. Jest oryginalna i inna niz te "patykowe", super pomysl i wykonanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko dziękuję! Nie mogłam zdecydować się na jedną więc mam obie, dojdzie jeszcze trzecia - mniejsza wersja "patykowej". Mam jeszcze w planie zrobić w beżowym odcieniu, zobaczymy co z tego wyjdzie :) Wykonanie to sama przyjemność - odskocznia od pracy umysłowej! Musze jednak na drugi raz sprawić sobie ochronne rękawiczki bo palce miałam niemiłosiernie poklejone.
      Pozdrawiam serdecznie-D.

      Usuń
  18. A podzielisz się z nami jak ta lampę zrobiłaś? Super!

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetnie ją sobie wymyśliłaś:)
    Brawa za pomysł i wykonanie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Hi dominika !! I love your blog and you house .. you have a new follower
    angelica

    OdpowiedzUsuń