środa, 20 stycznia 2016

Zima




Nareszcie przyszła. Zimnym powietrzem otuliła świat za oknem. Mrozem namalowała obrazki na szybach i niczym czarodziejską różdżką pokryła białym puchem trawniki i drzewa. Kazała założyć ten gruby, wełniany płaszcz i ocieplane kozaki. Futrzaną czapkę i rękawiczki na ogrzanie dłoni. Przypomniała o łyżwach, które od zeszłej zimy leżą nietknięte w kartonowym pudle. O lodowisku, które codziennie mijam wracając do domu, obiecując sobie, że w końcu się wybiorę na małe szaleństwo.


Za oknem nadal pada śnieg. Powoli i majestatycznie. Duże śnieżynki opadają na ulicę i srebrzą się od światła lamp. Choinki ledwo utrzymują ciężar białego puchu na swoich gałęziach.


Zima ma swoje subtelne piękno, którego możemy doświadczać o każdej porze nawet krótkiego zimowego dnia. Wnikliwie przyglądam się uśpionej przyrodzie i zauważam niemalże bajkowy krajobraz. Coraz silniejsze promyki słońca wychylają się nieśmiało zza chmur. Suną czym prędzej na spotkanie z  ziemią okrywając śnieżną powłokę czystym światłem, tworząc jakby płaszcz utkany z mieniących się w blasku dnia diamentów.


Wesoła sikorka nuci swą pieśń ku pokrzepieniu serc zmęczonych zimnem ludzi. Patriota dzięcioł swoją nieustanną pracą motywuje ludzi do działania, kiedy dopadnie ich zimowe lenistwo. Oto mój sposób na uchronienie się od zimowej depresji - poszukiwanie piękna, które przyćmi wszelkie wady tej srogiej pory roku i otworzy oczy na szeroki wachlarz superlatyw jakimi jest obdarowana.



Kto lubi zimę? Ja lubię, ale śnieżną i białą. Do tego odrobina słońca i mogę jeździć nawet na sankach mimo upływu lat...  No i  trzymam kciuki za bałwana w zielonym swetrze i brązowym szaliku, który co rano mówi mi "dzień dobry", gdy odsłaniam żaluzje.



Pozdrawiam zimowo - D.







12 komentarzy:

  1. Nie przepadam za zimnymi miesiącami, wolę moją ukochaną wiosnę, balerinki, chustę luźno owiniętą na szyi i cienki sweter a nie grubo i warstwowo. Ale jeśli już musi być ta zima, to wolę śnieżną i słoneczną :)
    P.S. Na łyżwach nie jeździłam od prawie 20 lat ale do dziś pamiętam, ten ostatni raz, z moim "chłopakiem" i jaka byłam wtedy zakochana hihi To były czasy... :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też najbardziej lubię ciepłe miesiące - wiadomo. Zima mimo wszystko ma swoje uroki i też na nią czekam. Łyżwy-fajna sprawa, może znowu się zakochasz ;)
      Buziaki-D.

      Usuń
  2. Piękne foteczki. U nas również zagościła prawdziwa zima, sypie i sypie. Zaczyna podobać mi się zima, choć zdecydowanie wolę wiosnę i lato. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny, Kaśka z http://nostalgicznyzakatek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu ja też zdecydowanie wolę ciepłe miesiące, ale na zimę też czekam zwłaszcza na śnieg. Uwielbiam patrzeć jak sypie... Trzeba znaleźć jakieś pozytywne strony, żeby nie popaść w depresję ;)
      Pozdrawiam cieplutko-D.

      Usuń
  3. Dawniej nie lubiłam zimy, mieszkam na takiej grapie, że poranne wyjazdy do pracy napawały mnie lękiem nieustająco trwającym przez całą zimę. Teraz, kiedy zimy lżejsze, odśnieżanie i umiejętności lepsze z utęsknieniem jej wypatruję i wreszcie się nią cieszę :)) pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też myślę, że kierowcy i mieszkańcy domów mają w zimie problem. Ja mieszkam w bloku to tak na prawdę odśnieżanie mnie nie interesuje. Kiedyś to faktycznie były zimy...
      Pozdrawiam cieplutko-D.

      Usuń
  4. Wiadomo,że lato u mnie jest na pierwszym miejscu,jednakże bardzo lubię klimat śnieżnej zimy wraz z promieniami słońca;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zimie najbardziej lubię śnieg no i święta. Wiosna i lato - wiadomo najpiękniejsze pory roku :)
      Pozdrawiam-D.

      Usuń
  5. A u nas już po zimie chyba. Może wróci jeszcze w lutym? Póki co wielkie roztopy w ogrodzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też już po zimie i po bałwanie został tylko zielony sweterek. Może jeszcze wróci w lutym, ale od marca poproszę już wiosnę!
      Pozdrawiam cieplutko-D.

      Usuń