wtorek, 24 listopada 2015

Byle do soboty



Jak to miło zasnąć ze świadomością, że w sobotę wyśpię się co najmniej do 9-tej. Że zaparzę poranną kawę o zapachu nadchodzących Świąt. Włączę radio. Kuknę w lustro, by upewnić się czy to na prawdę ja. Puszcze oko do rozczochranej dziewczyny z cerą błyszczącą od dopiero co nałożonego „na dzień” kremu nawilżającego. 






Zaplanuję jadłospis na kolejny tydzień, by na jego podstawie sporządzić listę zakupów. By w tygodniu było lżej a po pracy to tylko pieczywo kupię.  By kolejny raz stwierdzić , że znowu się nie zorganizowałam jak trzeba. Z obietnicą, że już tym razem dokładnie posprzątam i odczyszczę dom z zakurzonego  tygodnia. Z ogromną nadzieją, że tym razem się uda…  



W każdym razie, byle do soboty!
Pozdrawiam -D.



13 komentarzy:

  1. Masz rację...byle do soboty i oby była taka jaką sobie wymarzysz:)
    Pozdrawiam Cię ciepło i serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, żeby było zgodnie z planem!
      Pozdrawiam także - D.

      Usuń
  2. DOMINIKA!!!!! Jak Ciebie dawno nie było! Cieszę sie, ze wróciłaś:) Na kawkę sie pisze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewunia, wpadaj kiedy tylko masz ochotę. Nie było mnie, bo musiałam z czegoś zrezygnować, żeby nie zwariować. Miałam na prawdę sporo pracy w ostatnim czasie. Teraz już jest luźniej, bo w weekendy jestem w domu :)
      Buziaki-D.

      Usuń
  3. Myślałam, że to o mnie....;)
    Tak trzymaj. Byle do soboty....
    Pozdrawiam Martita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło wiedzieć, że nie jestem sama :)
      Pozdrawiam cieplutko-D.

      Usuń
  4. Myślałam, że to o mnie....;)
    Tak trzymaj. Byle do soboty....
    Pozdrawiam Martita

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak, byle do soboty. Też lubię takie spokojne dni o zapachu kawy i niespiesznie jedzonego śniadania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! Wszystko wolniej i bez pośpiechu, a później wyrzuty sumienia że się nie zdążyło hihi
      Ściskam-D.

      Usuń
  6. Ech... U mnie do niedzieli, bo soboty w pracy. Ale przyłączam się w formie - byle do weekendu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może być! Ważne, że chociaż niedziela wolna.
      Pozdrawiam-D.

      Usuń
  7. A gdzie Ty się podziewałaś?:) Ja też żyję od soboty do soboty i te wolne dni celebruję z wielkim przejęciem :)
    Ściskam, M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, musiałam sobie postudiować 2 lata :/ weekendy na uczelni + dodatkowa nauka w domu. Odpuściłam bloga, bo nie miałam kompletnie czasu a i nastroju też nie...
      Mam nadzieję, że wszystko teraz wróci do normy
      Pozdrawiam cieplutko-D.

      Usuń