niedziela, 23 listopada 2014

Przygotowania

... za pięć tygodni Święta. Tylko czy aż tyle? Zwykle zaczynałam przygotowania od początku grudnia. Jako pierwsze na liście są ciastka i pierniki, w dużej ilości. Do zjedzenia, do rozdania, do zawieszenia na choince. W tym roku nie wytrzymałam. Zabrałam się za pieczenie pierników już w listopadzie. Biorąc pod uwagę fakt, że muszę jeszcze ozdobić precyzyjnie lukrem prawie każde serduszko, gwiazdkę, dzwonek czy wiewiórkę. Wbrew pozorom wcale nie zostało tak dużo czasu.
 

Pamiętam z dzieciństwa zapach Świąt. Choinki i korzennych przypraw. Próbuje odtwarzać w pamięci najmniejszy drobiazg i wdrażać w naszym domu jako podtrzymanie  tradycji. Tak więc myślę już o Świętach, bo lubię ten niesamowity czas. Przed i w trakcie.

 Kiełkują pierwsze pomysły na świąteczne dekoracje: Choinka w naturalnych barwach. Szklane, białe i srebrne bombki (w planie vintage). Jedynie zastanawiam się czy ciastka i pierniki pasują do takich ozdób...??? Światełka - hmm, białe lub żółte. Zwykłe lampki czy tzw. ledy. Tych drugich jeszcze nie miałam więc stąd mój dylemat. Choinka?  Od dwóch  lat żywa i bardzo duża. 

 Kuchnia - dużo orzechów, pierników i maślanych ciastek. W planie girlanda ze światełkami i miniaturowe choinki lub cyprysy na parapecie. 


Pozdrawiam serdecznie-D.

43 komentarze:

  1. Ja też już zaczynam rozmyślać o świętach :) Bardzo mnie kusi Skandynawia, duże papierowe gwiazdy, rogacze wszelkiej maści, kule z bibuły, świecące domki...Pewnie coś z tego przeniosę do siebie. Rozglądam się też za naprawdę dużym słojem na ciasteczka, bo łasuchów to jest w domu trochę ;) Pieczesz ? Hmmm.... a mnie to za bardzo nie wychodzi :/ Pewnie kupię w cukierni :P Super przygotowania ! Buziak gorący - M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że zaszalejesz w tym roku, i dobrze! Rogacze fajna sprawa, zamówiłam poduchę z nadrukiem takiego jednego, a o domkach to już od zeszłego roku marzę. Ciastka piekę bo zawsze wychodzą :-) Mam przepis sprawdzony i prosty jak drut. Zajrzyj do Empiku ostatnio widziałam ogromne słoje.
      Buziaki i pozdrowienia kurierem wysłane - D.

      Usuń
  2. Aż zapachniało tu u mnie cynamonem i piernikami:))
    Śliczne zdjęcia
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię korzenne aromaty i bez takich zapachów nie ma świat!
      Pozdrawiam-D.

      Usuń
  3. Kurcze,widzę że już blogerki zaczynają piec pierniczki :) Ja w sumie też miałam taki plan,na wczoraj ale choróbsko mnie zmogło ;p A pierniczki uwielbiamy i tez muszę ich zrobić duuużo bo i do zjedzenia na od razu,i na święta i na rozdanie :)
    Ja tez uwielbiam ten okres przed i świąteczny,już wyczekuję tego czasu i tej magicznej atmosfery :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęłam wcześniej niż zwykle i nie żałuję, korzystam z wolnej chwili w domu. Do tego zapach podkręca atmosferę-jak napisałaś :-) Samo pieczenie idzie szybko gorzej z lukrowaniem ...
      Pozdrawiam-D.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. ...czyli nie jestem sama!
      Pozdrawiam-D.

      Usuń
  5. Za pięć tygodni święta?????!!! Dopiero mi to uświadomiłaś....nic tak szybko nie ucieka jak czas. Piękne zdjęcia, aż czuć zapach pierniczków:) Pozdrawiam i zapraszam Dominiko do siebie na candy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stoję już w kolejce :-) Do pieczenia pierników gorąco zachęcam.
      Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam -D.

      Usuń
  6. Pięknie prezentują się Twoje piernikowe cuda:))) Ja również wkrótce zaczynam piernikowe szaleństwo, uwielbiam ten zapach, smak i całą atmosferę świąteczną, choć już się martwię, że nie zdążę ze wszystkim co sobie zaplanowałam:)))
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczynam panikować około połowy grudnia, zwłaszcza jak nie mam jeszcze prezentów. Kulinarnie dam radę. Uwielbiam pierniczki, zwłaszcza ich zapach zmieszany z zapachem choinkowych gałązek. Bajka!
      Pozdrawiam Agatko-D.

      Usuń
  7. U mnie święta będą w bieli, srebrze z kroplą czerwieni - mniejszą lub większą, czas pokaże, jak zacznę przystrajać wszystko za tydzień.. ;))) Dekoracje po części z tamtego roku, głównym elementem będą oczywiście i białe pióra.....
    Piec ciasteczka zacznę zaraz na początku Adwentu.... Co i jak - nie mam jeszcze gotowego planu w głowie. Myślę, że to przyjdzie samoistnie i spontanicznie...
    Serdeczności................

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerwony powiadasz? Hmmm zawsze chodzi mi głowie, ale brakuje odwagi. Pozostanę raczej przy barwach eko. U mnie też nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem, wtedy wkrada się chaos i stres. Zobaczymy jak będzie tym razem ;-)
      Pozdrawiam Dorotko-D.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :-)
      Pozdrawiam cieplutko-D.

      Usuń
  9. Ha ha a ja wysłałam syna do babci i piekli pierniki. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie tylko ja rozpoczęłam piernikowe szaleństwo.
      Pozdrowionka dla Ciebie i Babci !!!

      Usuń
  10. Tak pięc tygodni to już czas na pierniczenie :)) Smakowite i piękne. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sądzę i zachęcam do pieczenia.
      Dziękuje za miłe słowa i pozdrawiam serdecznie-D.

      Usuń
  11. Po pierwsze wspaniały baner!! Po drugie bardzo ale to bardzo apetyczne zdjęcia :))) Za pierniki biorę się w piątek lub w sobotę i też w ilości hurtowej. Słoje, puszki mam przygotowane a wystrój...chyba taki jak w zeszłym roku, czyli biel, biel i szczypta czerwonego :)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beti dzięki za słowa uznania :-) Czekam na Twoją piernikową fotorelację. Słoje masz? Ja pakuję do ikeowskich szklanych pojemników, ale może zafunduję sobie taki duży... No i jeszcze skok na bank hihi. Też na czerwono?, kurcze mnie kusi ale nie mam aż tylu dekoracji w tym kolorze :-)
      Pozdrawiam cieplutko-D.

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. A pewnie! Zachęcam do pieczenia!
      Pozdrawiam -D.

      Usuń
  13. Smakowicie u Ciebie i bardzo światecznie:-) Ja piernikować pewnie będę na końcu w innym razie wszystkie zostana zjedzone:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te do jedzenia lepiej upiec wcześniej by zdążyły zmięknąć do świąt, tak mi się przynajmniej wydaje, choć nie jestem cukierniczym "specem". Zawsze możesz schować przed domowymi łasuchami :-)
      Pozdrawiam serdecznie-D.

      Usuń
  14. Wspaniale się zapowiadają święta u Ciebie, chyba zostanę na Twoim blogu na dłużej, pozdrawiam :-)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, bardzo się cieszę i zapraszam :-)))
      Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam cieplutko-D.

      Usuń
  15. Oooo pierniczki, sama mam zamiar się wziąć do roboty, juz nie mogę doczekać się tych zapachów;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco zachęcam do wypieków a zapach tez uwielbiam.
      Pozdrawiam serdecznie-D.

      Usuń
  16. Moja Droga! Nie jestem osamotniona w pieczeniu! :) Ciasteczka zdecydowanie pasują do takich dekoracji choinkowych i myslę, że niezależnie od koloru światełek będzie to ze sobą "grało" :) Nasza choinka kolejny rok będzie w kolorach. Nie będzie dominował żaden, jeśli pominąć białe delikatne łańcuchy z piór i perełek :) I myślę, że nawet tu moje ciasteczka będą pasowały- ozdobione białym i kolorowym lukrem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację do choinki pasują wszystkie dekoracje i nie obowiązują tutaj żadne reguły. Mam nadzieję, że pokażesz nam swoja choineczkę :-)
      Dziękuję za wizytę i pozdrawiam serdecznie-D.

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że sprostam zadaniu i na zdjęciach oddam jej prawdziwe piękno :)

      Usuń
  17. Pierniki to jak dla mnie obowiązkowy element tych świąt.Pora więc zakasać rękawy i też zabrać się za pieczenie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w klubie :-) Dla mnie też bez pierników nie ma świąt, w najgorszej sytuacji kupiłabym w sklepie.
      Pozdrawiam serdecznie-D.

      Usuń
  18. A ja jestem w czarnej .... dziurze! Zmagam sie z zamówieniami i o sobie nie myślę... ALe Twoje są cudne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa skoro masz tyle zamówień to tylko trzeba się cieszyć, bo i kasa na marzenia wpadnie. Oj widziałam Twoje poczynania ciasteczkowe z lat ubiegłych i jestem pewna, że tym razem też nie zawiedziesz. Trzymam kciuki za wyjście z czarnej...dziury ;-)
      Dzięki za miłe słowa!
      Pozdrawiam cieplutko-D.

      Usuń
  19. Ja także muszę przygotować "tonę" pierniczków ;) Czy to już pora wziąć się do pracy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli pierniczki mają zmięknąć do świąt to myślę że potrzeba im ze 2 lub 3 tygodnie leżakowania w puszce. Jeśli konieczne jest "przyspieszenie" miękkości to należy wsadzić do pojemnika skórkę z jabłka. Ja zaczęłam tak wcześnie bo ozdabiam białym lukrem, a nie każdy weekend mam wolny :-) Pierniki mające wisieć na choince można upiec nawet dzień przed powieszeniem.
      Pozdrawiam cieplutko-D.

      Usuń
  20. Plany na święta masz cudowne:-) U nas też zaczęliśmy wcześniej przygotowywać i planować święta, a i tak nie jestem wcale pewna, czy zdążę ze wszystkim:-)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki byśmy zdążyły. Plany mam, zobaczymy jak z realizacją będzie :-)
      Pozdrawiam cieplutko-D

      Usuń
  21. Dla mnie samo planowanie i obmyślanie to już połowa radości świątecznej. Bo jak już się wpadnie w wir, to czasem ciężko się zatrzymać i zachwycić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby tej radości było jak najwięcej. Dlatego zaczynam wcześniej by mieć czas na zachwyt. Przedświąteczny wir pewnie mnie dopadnie ale w święta będzie czas na odpoczynek :-)
      Pozdrawiam cieplutko-D.

      Usuń